Zomek grofa Thiele-Winckler w Palowicach
W czasach mojego dzieciństwa w zomku mieściły się biura gminy, czasem rodzice wysyłali mnie tam po jakieś zaświadczenie bądź pieczątkę. Na wysokim parterze po prawej stronie była poczta, tam urzędowała żona leśniczego. W hollu w okresie sylwestra i karnawału odbywały się zabawy taneczne, czego domyślałem się widząc na ścianach dekoracje z kolorowej bibułki.Później w dwóch salach zamku (I piętro prawa strona odbywały się lekcje V i VII klasy), do zomku przeprowadziło się też przedszkole, przedszkolanką była Krystyna z domu Wolnik, wcześniej w starym przedszkolu przedszkolanką była jej matka. Mieszkała tu też rodzina Balas wcześniej mieszkała na Chochołgu w domu, który należał do PKP, stał koło przejazdu kolejowego i był chyba domkiem dróżnika. Na początku lat 60 –tych XX wieku została otwarta na parterze Klubokawiarnia. W budynku gospodarczym, w którym były kiedyś stajnie i stodoły, miał swoje magazyny leśniczy, który mieszkał w leśniczówce przy zomku. Tu na przykład skupował dymbionki (żołędzie). Poniżej zomku stała palarnia, kiedyś gorzelnia w latach 50/60 XX wieku było tam kilka mieszkań.
[ przeczytaj cały artykuł ]
Dodaj komentarz:
zaloguj si? lub zarejestruj aby doda? komentarz



